ZWIĄZEK
NARODOWY POLSKI -
NAJWIĘKSZA ETNICZNA ORGANIZACJA.
Wielu ludzi, zapewne i
wielu czytelników, szczególnie nowo przybyłych, słysząc lub czytając o
Związku Narodowymskim (w skrócie ZNP, lub PNA od nazwy
angielskiej -- Polish National Alliance) zadaje sobie pytanie,
co to za organizacja i czym się ona zajmuje. Podobne pytania są
bardzo ważne, a odpowiedź powinna
zainteresować wszystkich Polaków
mieszkających w Stanach Zjednoczonych.
Mówiąc o Zwią zku
Narodowym Polskim trzeba zacząć od początku, od czasów jego powstania,
przybliżyć atmosferę
tamtych lat w których to Związek powstawał,
poznać fakty i warunki w których zawiązywała
się nasza
największa, etniczna organizacja. Na
początek trzeba przytoczyć parę
faktów z historii Polski.
Rok 1815, Księ stwo
Warszawskie przestaje istnieć. W tym samym roku powstaje Królestwo
Polskie. Granice podziału z 1815 roku przetrwają z małymi
zmianami przez następne 100 lat.
Polska podzielona jest pomiędzy trzema zaborcami: Prusami, Austrią, i
Rosją. Królestwo Polskie jest pod zaborem rosyjskim, a królem
Polski jest car rosyjski. Upadek powstania
styczniowego zapoczątkowuje kurs antypolski w Prusach i Rosji.
Przybiera on formę brutalnych
represji, aresztowań i prześladowań.
Nasilają się akcje zmierzające do
likwidacji odrębności Królestwa i
rusyfikacji ludności polskiej. Ze
szkolnictwa usuwany jest język polski. Podobna sytuacja panuje w
zaborze pruskim. Natomiast, odmiennie
kształtuje się
sytuacja w Galicji. Tutaj w urzędach i
sądach panuje język polski, szkolnictwo jest spolszczone. Urząd
namiestnika, aż do I wojny światowej sprawuje Polak.
Ameryka znana był a Polakom od najdawniejszych
czasów. Polacy opuszczali swój kraj z dwóch powodów: politycznych lub
zarobkowych. Po powstaniu listopadowym ( 1831 ), powstaniu
wielkopolskim (Wiosna Ludów - 1848), a następnie styczniowym (1864)
nastąpiły prześladowania, zsyłki
na Sybir najbardziej czynnych uczestnikow. Z tych to powodów, wielu
uczestników takich wydarzeń wyemigrowało do
odległej Ameryki.
Drugim, waż nym powodem opuszczania Polski było
bezrobocie. Wychodżstwo zarobkowe Polaków datuje się, już od 1840
roku. Szczególnie jako zjawisko masowe,
wychodżstwo stałe i sezonowe rozpoczęło się,
kilka lat po powstaniu styczniowym i trwało
do wybuchu II wojny światowej. Pod koniec XIX stulecia daje się,
odczuć przeludnienie wsi, dlatego też
na wielką skalę, rozwinęła się,
emigracja zarobkowa.
Pierwsze grupy
emigrantów z Polski przybyły ze
Śląska, a następnie po nich przybywali w mniej szych grupach
Pomorzanie i Poznaniacy. Potem zaczęła napływać
emigracja z innych części rozdartej Polski, z zaboru
austryiackiego i rosyjskiego. Żródła podają, że w roku
1835 w Stanach Zjednoczonych było kilka
setek Polaków.
Emigranci pamiętając o róż nych tragicznych
wydarzeniach w Polsce, które zmusiły ich do emigracji, obchodzili
ich rocznice, czczcili polskie święta
narodowe i religijne, polskie zwyczaje.
Polacy uważali pobyt swój na ziemi
amerykańskiej za chwilowy. Czekali w gotowości na hasło do powrotu w
każdej chwili, aby podjąć na nowo walkę,
o wolność. Lata upływały, a hasła nie było. Z czasem zaczęli się,
rozpraszać po wszystkich miastach, szukając zajęcia i z konieczności
oswajając się z myślą dłuższego niż się spodziewali
pobytu na obcej ziemi. Zaczęto więc myśleć o jakiejś organizacji, która
by jednoczyła wszystkich Polaków rozproszonych
po wielu miastach. I tak powstała
pierwsza polska organizacja -- Towarzystwo Polaków
w Ameryce (Stowarzyszenie Polaków w Ameryce
). Założycielem tego towarzystwa był
Henryk Kalusowski, dusza wszelkich inicjatyw na rzecz Polski, również
inicjator działalności biblioteki i muzeum związkowego. Do
Towarzystwa tego należeli byli żołnierze
powstania listopadowego z 1831 roku. W
następnych latach powstawały dalej różne, inne polskie towarzystwa
lub organizacje, is tniejęce i działające,
jedne krócej, lririe dłużej.
I tak, poprzez
Towarzystwo Demokratyczne Wygnańców Polskich (1852), Komitet
Emigracji Polskiej w Europie ( 1863 ),
Gminę, Polską (1866) dochodzimy do
roku 1870. W tym to roku, ukazał się,
w druku „Projekt Ustawy Zjednoczenia Polaków w Ameryce". Projekt
ten zaznajamia nas dosyć dokładnie o
stanie rozwoju towarzystw narodowo--politycznych w tej epoce i
stanowi dokument pierwszych usiłowań
skupienia tych towarzystw w jednej organizacji narodowej.
Julian Lipiriski, jeden z założycieli
Związku Narodowego Polskiego tak
pisze w swoich pamiętnikach
„Każdy czuł
potrzebę stworzenia jakiejś oraganizacyi, któraby rozrzuconych po całym
świecie braci w jedno związała ogniwo i dążnościom
ich wspólny nadała kierunek".
W tym czasie, lata 1870, emigracja
polska w Ameryce powiększylóła
się, o conajmniej 10 tysięcy
ludzi. W samym New York było kilka tysięcy Polakow.
W ówczesnym czasie waż na rolę
odgrywały czasopisma polskie, w których
prócz powieści, wiadomości z historii, czy porad
praktycznych, zamieszczane były odezwy
patriotyczne, informacje dotycące spraw narodowych,
projektów powstania nowych, czy upadających
starych organizacji. Pierwszą gazetą polską
był „Orzeł Polski”. Numer inauguracyjny ,Orła"
ukazał się
w 1870 roku, a zawieszenie wydawnictwa
nastąpiło w 1872 roku. Po upadku „Orła Polskiego" najwarzniejszym
zdarzeniem w rozwoju ruchu narodowego
polskiego w Ameryce Północnej było
założenie „Gazety Polskiej w
Chicago". Pierwszy numer ukazał się dnia 25
października 1873 roku. Gazeta ta, aż
do powołania do życia „ Zgody”, organu ZNP, w roku 1881, była
przewodniczką i zwierciadłem tego
ruchu.
Z wyjściem „Zgody”, „Gazeta Polska” zamienił a
się w pismo informacyjne, a ster
sprawami narodowymi i czuwanie nad rozwojem
politycznej i narodowej myśli polskiej, przeszło w inne ręce.
To właśnie w „Gazecie Polskiej” z dnia 13
maja 1875 roku znajdujemy odezwę, do różnych
towarzystw polskich, polityczno--narodowych
rozsianych po całej Ameryce. W
odezwie tej wydawca gazety Władysław Dyniewicz
wzywa do prozumienia się między sobą i do zjednoczenia. Myśl tą
szybko podchwyciła wspomniana już
Gmina Polska drukując w „Gazecie Polskiej” następną
odezwę, pod hasłem „Zjednoczeni staniemy się
silnymi!” Cele przyszłej, jednej,
wspólnej organizacji to przede wszytkim utworzenie
funduszu wspierania wdów i sierot po zmarłym członku, pomoc w przypadku
choroby lub śmierci, zwrot kosztów związanych z pogrzebem. Takie
były glówne i najwarzniejsze
cele tego nowego, przyszłościowego związku.
Inne cele, zamierzenia działalności organizacji były do uzgodnienia,
póki co przez nikogo nie narzucone.
Wspomniana Gmina Polska, było to towarzystwo, które
powstał o w Chicago w 1866 roku. Jak
pisze Stanisław Osada--pierwszy, który spisał
historię, ZNP,
w 1905 roku, czyli 25 lat później jak powstał Związek Narodowy Polski—„nigdy
przed tym, ani nigdy potem nie było
ruchliwszego towarzystwa polskiego". Organizowali oni przedstawienia
amatorskie, obchody ku czci poległych,
wycieczki i spotakania, utrzymywali
bibliotekę, i czytelnię,. Wypłacano
też pośmiertne, dawano wsparcie w
chorobie, jednym słowem starano się
wszelkimi siłami budzić
życie i ducha narodowego. W roku
1876, kiedy w „Gazecie Polskiej” były
drukowane odezwy nawołujące do
zjednoczenia, Gmina Polska była dobrze rozwinięta.
Niestety, dobre chęci Gminy nie dał y jednak
żadnego rezultatu. Pierwsze próby założenia
polskiej, jednolitej organizacji nie
powiodły się. Nie wszystko było
dobrze zorganizowane i ustalone do końca.
Projektodawcy mieli wiele dobrych chęci,
ale mało znajomości rzeczy, aby należycie
przeprowadzić połączenie
się, wszystkich Polaków w Ameryce w jedną organizację.
I tak dochodzimy do roku
1880. O połączeniu wszystkich Polaków i utworzeniu
jednej organizacji myślał Agaton
Giller. Niewątpliwie był on
inicjatorem powstania Związku Narodowego Polskiego.
Był to człowiek wielkiego serca, działacz
powstańczy, dziennikarz, były
członek Rządu Narodowego (konspiracyjny rząd
polski działający w Warszawie podczas powstania styczniowego), który
wypędzony z Galicjii osiadł w Szwajcarii w miejscowości
Rappersvill. Tutaj to w roku 1869 powstało
Muzeum Narodowe Polskie w którym
zgromadzone były archiwalia i księgozbiory,
oraz pamiątki narodowe, głównie z okresu Wielkiej Emigracji i
powstania styczniowego. Do 1918 roku Muzeum stanowiło
ośrodek polskiego życia
kulturalnego i politycznego na wychodźstwie.
Stąd to właśnie
Agaton Giller słał
do Ameryki, do organizatorów Związku
Narodowego Polskiego, listy w patriotycznym
duchu ze swoimi poradami, a później z pochwałami
i poparciem tak zacnego przedsięwzięcia.
Śledąc ze Szwajcarii wszystko co dzieje się,
w Ameryce, wystąpił
z listem o potrzebie utworzenia organizacji
amerykańskiej Polonii. List ten był
opublikowany we wspomnianej wyżej „Gazecie
Polskiej” w 1879 roku. „Ponieważ więc
emigracya jest i stanowi siłę, wielką, której zaprzeczyć
nie można, powinno więc być
zadaniem dobrze zrozumianego patryotyzmu, tak nią
pokierować, ażeby
sprawa ojczyzny największy z niej pożytek odnieść mogła”--pisał
Agaton Giller do Polaków w Ameryce. Emigracja
polska w tym okresie tkwiła jeszcze bardzo silnie swymi
korzeniami w Polsce i głównym zadaniem nowo
powstałej organizacji miało
być wyzwolenie Polski spod rządów zaborców.
Polacy mieli żyjąc w Ameryce, kształcić
się, i zdobywać zawody
i z takim bogactwem wracać do kraju i służyć
Ojczyżnie.
I dalej w liście Agatona Gillera znajdujemy: „Jakim
sposobem nadać jej ( emigracji),
można kierunek pożyteczny dla sprawy
polskiej? Za pomocą organizacyi, odpowiadamy,
bo tylko organizacya może zjednoczyć rozprószonych; ona tylko
dozwoli nimi w ten sposób pokierować,
że nie zostaną zmarnowani
i dla ojczyzny zostaną zachowani.”
Agaton Giller dobrze rozumiał
też, rolę, prasy polskiej. Uważał,
że „dobra prasa polska w Ameryce
stanie się najdzielniejszym
czynnikiem życia publicznego. Bez
dziennikarstwa i literatury życie wyższe
społeczno polityczne, narodowe i religijne nigdzie już
dzisiaj utrzymać się, nie da.”
Wpł yw tego listu, pełnego
propozycy i sposobów utworzema jednej, skupiejącej wszystkich Polaków
organizacji był ogromny. Wiele idei i
rozwiązań organizycyjnych
Agatona Gillera znalazło odbicie
w pierwszej konstytucji związkowej, a członkowie którzy przystąpili
do organizacji w swoich wystąpieniach wiele razy powoływali się
na na ten list.
Kolebką powstania naszej organizacji, Związku
Narodowego Polskiego jest Filadelfia w Pensylwanii,
gdzie garstka światłych
Polaków rozumiała potrzebe, stworzenia
jednej instytucji i postanowiła sugestie Agatona Gillera
wprowadzić w życie. Rozpoczęcie prac
organizacyjnych zapoczątkowaka
prywatna rozmowa Juliana Lipińskiego z Juliuszem Andrzejkowiczem,
kupcem od dawna osiadłym w Ameryce, na
temat rozproszenia Polaków. Podczas
następnego spotkania, w większym już
gronie postanowiono, że to bardzo
potrzebna organizacja ma nazywać się
Związek Narodowy Polski. Ostatecznie dnia 14 lutego
1880 roku zwołano zebranie na którym
obecni byli Juliusz Andrzejkowicz, Jan
Popieliński, Juliusz Szajnert i
Julian Lipiński. Na pierwsze
zebranie oprócz wymienionych przybyło okolo piętnastu osób i
od razu dziesięciu czy jedenastu podpisało
deklaracj, czkonkowską. Juliusz
Andrzejkowicz został wybrany
prezesem, sekretarzem Juliusz Szajnert, a kasjerem został
Julian Lipinski. Do Agatona Gillera, do Szwajcarii został
wysłany list z prośbą o akceptację i
następne rady. W odpowiedzi Agaton
Giller przysyła list pochwalny w którym wyraża najwyższe uznanie i całkowite
poparcie dla nowej polskiej organizacji.
Jednoczeźnie pisze: „że Polacy w Ameryce zrozumieją
doniosłość Waszego zamiaru oraz
korzyści jakie im i Ojczyźnie Związek
Narodowy Polski przyniesie i że chętnie do niego wszyscy przystąpią."
Również do Józefa Ignacego
Kraszewskiego, którego znamy z lekcji
literatury polskiej, przebywającego w Dreźnie, zostaje wysłany list
powiadamiający o utworzeniu polskiej organizacji. Kraszewski
odpisuje „Nam tylko pozostaje gorącem
„Szczęść Boze" powitać
Wasze dzieło i życzyć, ażebyście
nie dając się zrażać
jego trudnościami wytrwale doprowadzili je do skutku."
Zaraz po zorganizowaniu się,
Andrzejkowicz, Szonert, Lipiński i Szajnert wystosowali do
Rodaków pierwszą odezwę,
która opublikowana została w Gazecie Polskiej w końcu lutego 1880 roku.
Można tam było przeczytać:
„Mamy to punkt oparcia,
mamy wolność stowarzyszenia, prasy i mowy, mamy liczbę,
ale brak nam siły, bo jesteśmy jak ziarenka prochu rozsiane po powierzchni
ziemi. Zebrane w kupę, wsypane do miny, te ziarenka tworzą
siłę, co góry rozsadza. W rozsypce,
w osamotnieniu jesteśmy niczem."
Wraż enie
pierwszej wydanej odezwy me było najlepsze. Większość
istniejących towarzystw narodowych,
przez długi czas zachowywyła się, z
rezerwą. Również wzmogło się,
zaniepokojenie w obozie przciwnym,
zgrupowanym przy parafii św. Stanisława,
stwierdzając, że nad założeniem
podobnej organizacji od dawna pracowali księża.
Drugim waż nym krokiem było
opracowanie „Planu statutów dla Stowrzyszenia Polaków w Stanach
Zjednoczonych". Większość
jego paragrfów przeszła do pierwszej
konstytucji Związku i utrzymała się,
w niej przez długie lata. Ważnym paragrafem był ten, który mówił,
że Związek
Narodowy Polski uważa się
za zawiązany, kiedy grup wchodzących
do Związku będzie conajmniej pięć. Inne dotyczyły zasad
formowania się, Związku,
wyborów na stanowiska związkowe,
obowiązków komitetu, który odpowiedzialny miał być
za zwoąanie Sejmu. W czerwcu 1880 roku pojawił
się, okólnik komitetu Związku Narodowego
Polskiego w którym donoszono że, deklaracje przystąpienia do Związku
podpisało 10 różnych Towarzystw, Gmina
Polska, Gwardia Warszawska i Kółko
Dramatyczne. Reprezentowane były stany takie jak Illinois,
Kalifornia, Pensylwania, Michigan i Nowy York.
Okólnik ten obwieś cił
ważną informację,
że w związku z tym,
że ilość
grup związkowych przekroczyła
liczbę 5, Związek Narodowy Polski
uwarza się, za zawiązany. W następnym okólniku
z lipca 1880 roku, znajdujemy wiadomość,
że jedenaście Towarzystw wybrało
swoich delegatów, którzy na stanowisko cenzora wybrali Juliusza
Andrzejkowicza, a jako najstosowniejsze miejsce na pierwszy
zjazd wskazali Chicago. Odbył się on
we wrześniu tegoż roku. Uchwalono na nim Konstytucję
Związku,
wybrano Centralny Zarząd, powzięto szereg
uchwał i postanowień, jak np. wypłatę
pośmiertnego w sumie $500, utrzymywanie „Domow Polskich", wybrano
komitet, który miał opracować odezwy do
wszystkich Polaków dotyczące wstępowania do organizacji. Ustalono
też cele Związku, którymi były:
opieka nad Polskimi emigrantami, obrona polskich interesów,
bratnia pomoc rodzime w razie śmierci członka na zasadzie obowiązkowej,
ustalonej składki.
I tak od tej pamię tnej
daty, 14 lutego 1880 roku, początkowo
co roku (do 1901), następnie co dwa
lata (do 1915 roku), co trzy (do 1931 roku),
i poóźniej od 1931 roku do dzisiaj, co cztery lata zbiera się,
Sejm Związku Narodowego Polskiego. W
tym roku na obecny Sejm przybędzie, nie tak jak na pierwszy zjazd
kilkunastu delegatów, ale 274 ze wszystkich
stron USA. W ciągu tych 123 lat Związek
rozrósł się,
do olbrzymiej organizacji, mającej swoich czkonków w 26 stanach,
takich jak : Arizona, California, Colorado, Connecticut, Delaware,
Florida, Illinois, Indiana, Maryland, Massachusetts, Michigan,
Minnesota, Missouri, Nebraska, New Hampshire, New Jersey, New York,
North Dakota, Ohio, Oregon, Pennsylvania, Rhode Island, Texas, Virginia,
Washington i Wisconsin.
Przy tej okazji warto też
jeszcze wspomnieć o „Zgodzie", związkowym
organie, którego konieczność istnienia zauważono już
na drugim Sejmie w 1881 roku. Wtedy to,
powołano do życia ten dwu
tygodnik, który istnieje do dzisiaj. Pierwszym redaktorem naczelnym
zostal dawny sekretarz związkowy Edward Odrowąż, a pierwszy numer
„Zgody" ukazał się
w środę 23 listopada 1881 roku w
Nowym Yorku. Odrowąż nadał
„Zgodzie"
od samego początku kierunek: służba narodowi i organizacji.
„Pierwsze dwadzieźcia pięć lat historii Zwią zku
Narodowego Polskiego, to okres wytrwalej pracy organizacyjnej,
która przygotowywała organizację, do
objęcia przywództwa nad całą Polonią w Stanach Zjednoczonych. Praca to
przyciągała najszlachetniejsze i najświatlejsze elementy wśród
dawniej przybyłej, jak i stale przybywającej ludności polskiej
spod wszystkich trzech zaborów. Historia
pierwszych 25 lat Związku jest obiektywnym obrazem walk
ideologicznych, wielkich celów, wzlotów i upadków
jakimi byli przepełnieni działacze związkowi i którymi
to potrafili natchnąć mast/ Polonii amerykańskiej".
W drugiej połowie
XIX stulecia i w pierwszych latach XX,
okręty płynące z Europy, wyrzucały nad
amerykański masy emigrantów
z Polski, którzy w nowym świecie szukali
dla siebie chleba i wolności.
W roku 1900 w Stanach Zjednoczonych było
około 2.000.000 ludności
polskiego pochodzenia. Kulminacyjnym
punktem dla emigracji był rok 1904.
W tym to roku do Stanów przybyło około
miliona emigrantów, w tym duża
liczba z ziem polskich. W owych latach życie
organizacyjne kwitnie. Wre akcja oświatowa.
Odbywają się odczyty, zgromadzenia
ludowe i obchody. W pracy tej przoduje ZNP ze swoim Wydziałem
Oświaty. Sale były przeładowane
publicznością na wszystkich
zebraniach, obchodach, czy odczytach.
Związek rośnie, powiększając
szeregi swoich członków.
Rosną też jego wpływy. Praca
oświatowa, zakładanie komitetów pomocy poborowym, akcja
narodowa, wszystko to jedna Związkowi
coraz wiecej uznania i sympatii.
Rola jaką Związek
Narodowy Polski odegrał swoim postępowym
stanowiskiem, zapisała się w
historii Polonii złotymi literami. Zasada:
służba Ameryce, Polsce i Polonii staje się,
najważniejszym czynnikiem w
życiu Polonii.
Dział alność
Związku jest bardzo silnie związana z
dziejami i życiem Polonii i bezwzględnie nie można
tego od siebie oddzielić. Dzisiaj
niektóre hasła są już
nie aktualne. Polska jest krajem wolnym i
nie ma potrzeby wyzwalać jej spod okupacji. Chyba nie istnieje już
dzisiaj zbyt wielu takich romantycznych patriotów, którzy głosiliby
dawne hasła związkowe „Jeżeli
żyć,
to dla Polski, a jeżeli cierpieć
i umierać to za Polskę,". Natomiast
inne hasła, jak np. „Zjednoczeni staniemy się,
silnymi" nie tracą nic ze swej aktualności.
Aktualne są też cele Związku
Narodowego Polskiego założone
dawniej, a dzisiaj ciągle przestrzegane i stale realizowane. Jest
to popieranie polskiego szkolnictwa, pomoc
swoim członkom w czasie klęsk
żywiołowych, obchody pamięci narodowej i sponsorowanie jeszcze
wielu innych kulturalnych i socjalnych
wydarzeń w polsko--amerykańskim
środowisku, które to nie mogłyby zaistnieć
bez zaangażowania się,
Związku Narodowego Polskiego.
Krystyna Białasiewicz
Powrót do spisu |